Ks. Zbigniew Niemirski: Tajemnica jej życia


Chciała pokazywać prawdę Bożego Miłosierdzia – mówił bp Henryk Tomasik

Ksiądz Adam Wyrębowski, poseł na Sejm w okresie dwudziestolecia międzywojennego, poznał matkę Kazimierę jako przełożoną warszawskiego „Przytuliska”, schroniska dla kobiet będących w trudnej sytuacji życiowej, a zarazem pierwszej siedziby Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek od Cierpiących. Był wówczas alumnem Warszawskiego Seminarium Duchownego. Do sióstr franciszkanek zabrał go ówczesny arcybiskup warszawski Wincenty Teofil Popiel. W drodze powiedział młodemu studentowi teologii, że pragnie mu pokazać świętą.


Z inicjatywy Kazimiery Gruszczyńskiej powstało wiele instytucji niosących pomoc cierpiącym: przytułki, sierocińce, szpitale, ambulatoria, dom dla samotnych matek. W duchu i pod opieką bł. Honorata Koźmińskiego założyła bezhabitowe zgromadzenie zakonne sióstr franciszkanek od Cierpiących, które prowadziła 45 lat, pokazując własnym życiem, na czym polega chrześcijańska posługa miłosierdzia. Urodziła się 31 grudnia 1848 r. w Kozienicach. Tu też zmarła w opinii świętości 17 września 1927 roku.

- Już w pierwszych dniach i miesiącach po jej śmierci siostry prosiły o drobne pamiątki, zdjęcia założycielki, spisanie życiorysu. Od początku nawiedzany i troską otaczany jest jej grób na Powązkach w Warszawie – informuje s. Lucyna Czermińska, postulatorka procesu beatyfikacyjnego.

W kozienickich kościele pw. Świętego Krzyża, rodzinnej świątyni matki Kazimiery, bp Henryk Tomasik przewodniczył mszy św., która związała się z rozpoczęciem jej procesu beatyfikacyjnego. Po Eucharystii został uroczyście zaprzysiężony trybunał diecezjalny, którego zadaniem będzie zbieranie opinii biegłych i zeznań świadków o życiu i osobie kandydatki na ołtarze. Po zakończeniu prac na etapie diecezjalnym zebrany materiał zostanie przekazany do Stolicy Apostolskiej. – Modlimy się o to, aby – jeśli jest to wolą Bożą – matka Kazimiera Gruszczyńska została ogłoszona błogosławioną – zakończył homilię bp Tomasik.


W: "Radomskie Ave", nr 15/364, 14 kwietnia 2013 r.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Prześlij komentarz